Cennik usług budowlanych |Reklama |Youtube
„Siedzimy z małżeństwem Muller w jakimś ekskluzywnym lokalu, „który powinien być dostępny właściwie dopiero od generała wzwyż, ha ha ha!" — zachwala Muller nasz wybór. A gdy każemy podać sobie po jednym pernodzie, jest zupełnie nami oczarowany, ponieważ „przypadkowo" wybraliśmy jego ulubioną wódkę.
Oczywiście wiedzieliśmy doskonale, że Muller najchętniej sięga po tę właśnie mocną francuską anyżówkę. Pernod — z domieszką wody sodowej przybiera on żółtawy kolor — jest tradycyjnym trunkiem francuskich oficerów kolonialnych i żołnierzy Legii Cudzoziemskiej.
Zarezerwowany dla małżonków Muller apartament w wytwornym hotelu wyposażony jest w lodówką pełną napojów. Gość może oczywiście z nich korzystać, ale za słoną opłatą, którą dopisuje się do rachunku za pokój. Następnego ranka w lodówce znajdował się już tylko sok pomidorowy oraz kilka butelek płynu owocowego.
Zapłaciliśmy rachunek za pokój i za napoje, jako że przy rozstaniu mogliśmy przecież Mullerowi powiedzieć
—Do zobaczenia 10 listopada przed naszymi kamerami i mikrofonami.
„Operacja" zaczęła się planowo i z dokładnością co do minuty.
Gdy „KongoMuller" wszedł do atelier, mikrofony były już włączone i bezgłośnie pracowały kamery.“(14)
hotfile |BetFair |Perfumy uni na literę C
„Siedzimy z małżeństwem Muller w jakimś ekskluzywnym lokalu, „który powinien być dostępny właściwie dopiero od generała wzwyż, ha ha ha!" — zachwala Muller nasz wybór. A gdy każemy podać sobie po jednym pernodzie, jest zupełnie nami oczarowany, ponieważ „przypadkowo" wybraliśmy jego ulubioną wódkę.
Oczywiście wiedzieliśmy doskonale, że Muller najchętniej sięga po tę właśnie mocną francuską anyżówkę. Pernod — z domieszką wody sodowej przybiera on żółtawy kolor — jest tradycyjnym trunkiem francuskich oficerów kolonialnych i żołnierzy Legii Cudzoziemskiej.
Zarezerwowany dla małżonków Muller apartament w wytwornym hotelu wyposażony jest w lodówką pełną napojów. Gość może oczywiście z nich korzystać, ale za słoną opłatą, którą dopisuje się do rachunku za pokój. Następnego ranka w lodówce znajdował się już tylko sok pomidorowy oraz kilka butelek płynu owocowego.
Zapłaciliśmy rachunek za pokój i za napoje, jako że przy rozstaniu mogliśmy przecież Mullerowi powiedzieć
—Do zobaczenia 10 listopada przed naszymi kamerami i mikrofonami.
„Operacja" zaczęła się planowo i z dokładnością co do minuty.
Gdy „KongoMuller" wszedł do atelier, mikrofony były już włączone i bezgłośnie pracowały kamery.“(14)
<<<< Przez chwilę milczał
| Sprawa stała się >>>>
hotfile |BetFair |Perfumy uni na literę C