Przez chwilę milczał
klimatyzacja |1% podatku |włodarzewska opinie

„Przez chwilę milczał; potem zaś rozerwał splecione dłonie i położył je delikatnie przed sobą jedną obok drugiej.
— Nie żałuję tego, bo pozostaliśmy w przyjaźni. Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi; pomagałem mu, jak tylko mogłem, to znaczy powstrzymywałem się od pomocy, kiedy chciał postąpić po swojemu, a dawałem mu wszystko, o co poprosił, niezależnie od tego, czy moim zdaniem było warto, czy nie. — Uśmiechnął się nagle i wyszeptał bardziej do swych nieruchomych rąk niż do Deeminga — Takiemu synowi, jeśli chce pomalować sobie brzuch na niebiesko, kupujesz farbę. — Spojrzał na Deeminga. — Jego niebieską farbą była archeologia; kupiłem mu ją. Wyeksploatowane stanowiska, czysta wiedza, z której nigdy nie będzie miał chleba. Dla mnie to żaden zawód, ja myślę innymi kategoriami, ale Donald o niczym innym nie chciał słyszeć.
— Jest jeszcze sława — odezwał się Deerning.
— Nie w przypadku tej wyprawy. Ten chłopak chce zniknąć, przestać istnieć, stać się niczym, idąc śladem, który prawie na pewno prowadzi donikąd, ale jeśli nawet dokądś prowadzi, to tylko do jakiejś osobliwości dla erudytów typu kamienia Champolliona, papirusów z Morza Martwego czy języków zamarłych w piezokryształach z Phygmo IV. — Rozpostarł ręce i ponownie je opuścił. — Niebieska farba. I ja mu ją kupiłem.“(13)



hotfile |Gry Dla Dzieci |Dachy