- A gdy bądziem zasypiali-Lecz czemu
Cennik usług budowlanych |biuro rachunkowe |włodarzewska opinie

„— A gdy bądziem zasypiali...
Lecz czemu tak trudno zasnąć W ciągu minionych dwu lat zwykle w tym nabożeństwie majowym towarzyszył jej Marian Szarzyński z Huszczki Dużej, od pewnego czasu oficjalny narzeczony. Teraz przeminął już pierwszy tydzień maja, a Marian się nie pokazuje. Najwyraźniej stroni od niej, spotkań unika. I co ma oznaczać ten przedwczorajszy, upiorny sen... Wraca Basia z „Delii" po drugiej zmianie, a więc już późnym wieczorem, jest niedaleko przystanku, gdzie zwykle o tej porze czeka na nią ojciec przyjeżdżający ciągnikiem, aby ją zabrać do domu, i dopiero teraz spostrzega, że za kierownicą autobusu siedzi śmierć, która ma twarz i ręce Mariana. Basia próbuje krzyczeć „ratunku", ale dławi się, bo jej własna twarz i usta spływają krwią.
Zbudziła się z tego snu z wielkim lękiem, straszliwie zmęczona. Dowiadywała się wczoraj i dziś, czy Marianowi, który jest kierowcą z zawodu i też pracuje w Zamościu, nie zdarzył się jakiś tragiczny wypadek, ale nie...
„Kto wierzy we wróżby i sny ten grzeszy przeciw pierwszemu przykazaniu" — przypomina sobie Basia przestrogę babci, gdy opowiedziała jej ten straszny sen i wreszcie, powtarzając w myślach „sen mara" — zasypia.“(3)



Multilotek |spływy kajakowe |Belamy meble dziecięce